Czarno-biała piżama Targaryen Gra o tron - sarcia.eu, w empik.com: 75,99 zł. Przeczytaj recenzję Czarno-biała piżama Targaryen Gra o tron. Zamów towar z dostawą do domu!
RT @czasyzarazy: nikt: jan kochanowski gdyby żył w 2022 roku: córka mi zmarła chowamy dzisiaj małego skarba, cały domestos w domu zeżarła, jest biała trumna mała jak dla karła
Mecze toczą się w drużynach, każda po 3 graczy. Wygrywa ta, która jako pierwsza zdoła przebić się przez jednostki i budowle przeciwnika, i zniszczy wrogą bazę. Gra nijak się ma do normalnej rozgrywki ligowej, ale daje co najmniej tyle samo radochy. Zresztą najlepszą rekomendacją jest komentarz mojego brata, który powiedział
cash. villeroy & boch Villeroy&Boch Mariefleur Gris serwetki papierowe 33x33 od17,24zł Go-Balon G90 Metalic Mix 100 Sztuk - Godan od35,15zł Dekoracja Na Ścianę ścienna Metalowa Umbra złota 135,00zł Godan Girlanda Pap 200X400Mm Go Fredzle Pbh od19,98zł villeroy & boch Villeroy&Boch Old Luxembourg serwetki papierowe 33x33 od16,09zł Fol Baner Flagi Sexy Men 6 M 1Szt od51,00zł Villeroy&Boch Mariefleur Serwetki Papierowe 20szt 33X33 20,70zł Fol Baner Flagi Sexy Ladies 6 M 1Szt od51,00zł party world Pompka do balonów dwustronna duża od13,10zł Henry Karnet KW TŁ Flamingi od5,47zł Balon foliowy "Cyfra 2", złota, matowa, 45" 8,86zł Gift Pack Kokarda Rozeta Mini Opal 50 Szt od17,03zł Godan Balony 13" Z Nadr "9" /5 Gs120/9 od7,50zł Party Deco Wstążka Satynowa Brzoskwiniowa 25 Mm X M Uniwersalny od5,50zł RIETHMULLER Słomki Sowy 998348 8,04zł Litery Dekoracyjne A4 Dzień Dziecka 12El Learnhow od19,94zł Godan Rozeta Dekoracyjna Serce Różowe 26Cm 1Szt od7,67zł Kukartka Karnet B6 DK 864 Urodziny męskie. Wymienne cyfry od9,17zł Party Deco Topper Na Tort Na Sześćdziesiątkę Złoty 20,5Cm 1Szt od9,20zł Kukartka Karnet V 017 Chrzest od9,17zł Titatnum Kreatywne Drewniane Patyczki Titanum 1000Szt. od6,85zł Tuban Balon Cyfra 2 45 Cm Gwiazdki Niebieskie od8,58zł Kukartka Karnet MP 0046 Urodziny 50 od27,99zł Tuban Balon Cyfra 5 45 Cm Gwiazdki Niebieskie od8,58zł Tuban Balon Transparentny 45Cm Z Cyfrą 4 Gwiazdki Różowe od8,58zł Kukartka Balony Bal 004 Urodziny od28,75zł Tuban Balon Transparentny 45Cm Z Cyfrą 5 Gwiazdki Różowe od8,58zł Godan Balon Fol 78Cm 2 Ciasteczko Go Pbh od9,85zł Tuban Balon Transparentny 45Cm Z Cyfrą 7 Gwiazdki Różowe od8,58zł Godan Balon Foliowy Litery Love 74cm od5,31zł6,85 zł-22% Kukartka Balony Bal 001 Sto Lat od28,75zł Party Deco Czapeczki Happy Birthday Pastel Mix 6Szt od8,23zł Party Deco Balony 30Cm Dinozaury 6Szt od9,17zł Tuban Balon 45Cm Dla Chłopca Cyfra 7 od7,59zł Godan Balon Premium 18 Lat Fluo od6,55zł Tuban Balon 45Cm Dla Dziewczynki Cyfra 4 od7,59zł Godan Balon Fol 92Cm 0 B C Czarny Go Pbh od8,42zł Tuban Balon 45Cm Dla Dziewczynki Cyfra 6 od7,63zł11,94 zł-36% Godan Balon Fol 92Cm 2 B C Czarny Go Pbh od8,36zł Tuban Balon 45Cm Dla Dziewczynki Cyfra 8 od7,63zł9,85 zł-23% Tuban Balon 45Cm Kropki 3 od7,59zł Kw Office Ozdoba Bożonarodzeniowa Koszyk Domek Mały od7,01zł Tuban Balon 45Cm Game Over od7,59zł Wstążka Satynowa 25Mm/32Mb Pomarańczowa 5,38zł Tuban Balon 45Cm Liście 2 od8,58zł Trąbki gwizdki Wesołe Potworki Monsters 6 szt od5,60zł Party Deco Balon Foliowy Jamnik 90X40Cm od12,37zł Arpex Taśma Do Tworzenia Girland Balonowych. 5Metrów. od5,17zł Godan Topper Na Tort Happy Birthday Różowy 25Cm 1Szt od7,98zł BALON PASTELOWY BŁĘKIT G90 opak. 100 szt od16,89zł Godan Baner Na Baby Shower Oh Baby Niebieski Brokatowy 300Cm 1Szt od7,25zł Gemar. Balony Premium Dinozaury 12" 5Szt. od6,24zł Godan Baner Na Baby Shower Oh Baby Różowy Brokatowy 300Cm 1Szt od7,25zł Balony do modelowania D4 rurki włoskie mix pastelowy, 100 szt od27,79zł Godan Balon Kryształowy Kula Happy Birthday 46Cm 1Szt od7,78zł go Balony pastelowe z nadrukiem jedynka 1 mix 30cm 5szt od6,15zł Balony Premium 12 na roczek Moje 1 urodziny różowe 5szt od5,29zł7,94 zł-33% Partydeco Tuba Strzelająca Różowe Płatki Róż 60Cm 1 Szt (Tukp60081) od8,89zł godan Balon 12" z nadrukiem "10" pastel mix 5 sztuk od5,26zł Partydeco Balony 30Cm 70Th Birthday Metallic Mix 6Szt. (Sb14M0700006) od9,87zł Partydeco Tasiemka Satynowa Fuksja Mm / 25 M 1 Szt. (Ts25080) od5,73zł Partydeco Balony Strong 27Cm Metallic Lime Green 50Szt. (Sb12M10250) 14,01zł Partydeco Tuba Strzelająca Kremowe Płatki Róż 60Cm 1 Szt (Tukp60079) od14,22zł Balon Foliowy Cyfra 0 Różowa 92Cm (Bchro0) 8,57zł Balon Foliowy Cyfra 4 Różowa 92Cm (Bchro4) od9,63zł BALON FOLIOWY CYFRA 0 NIEBIESKI 14 1szt od8,95zł Balon Foliowy Cyfra 5 Różowa 92Cm (Bchro5) 9,33zł Balon foliowy Cyfra 6 85cm srebrny od7,78zł9,90 zł-21% Balon Foliowy Cyfra 1 Różowa 92Cm od9,92zł Świeczki Groszki Niebiesko-Zielone 24szt od7,19zł Godan Balon Past 10 Go Cze Fol Op100szt od18,70zł Godan Balony Party 12 Metaliki Różowo Złote 10Szt od6,06zł Tuban Balon 45Cm Nowy Rok 2022 od8,58zł Godan Balon Foliowy Cyfra 2 Stojąca Złoty Godan 29" od8,10zł GoDan Balony gumowe 10", biały pastelowy, 100 szt. od18,80zł Godan Balon Foliowy Cyfra 0 Stojąca Złoty Godan 29" od7,27zł GoDan Balony gumowe 10", zielony pastelowy, 100 szt. od16,89zł Godan Balony 13" Z Nadr "1" /5 Gs120/1 od6,83zł Godan Balon Foliowy Cyfra 5 Stojąca Tęczowy Godan 29" od7,27zł Godan Balon Foliowy Cyfra2 85Cm Czerwona Bc-Hcw2 od7,47zł Godan Balon Foliowy Cyfra4 85Cm Czerwona Bc-Hcw4 od7,47zł Godan Świeczki Urodzinowe Metalc Rose Gold Op16Szt B/C od6,13zł Balon Foliowy Cyfra8 85Cm Czerwona Bc-Hcw8 od7,47zł Godan Świeczki Urodzinowe Cyferki 1 Brokat Roz Go B/C od5,94zł Godan Balon Metalc 12 Srebrny Go Pbh Op 10Szt od5,98zł GoDan Balon gumowy zielony 10 (GDN-GM90/zI/37) od21,85zł Godan Balon Foliowy Cyfra 7 Czerwona 85Cm od8,43zł GoDan Balon gumowy Czerwony 10 (GDN-GM90/Cz/32) od24,04zł Godan Konfetti Tuba Strzelająca Kółka Białe 15Cm od6,01zł Party Deco Świeczka Cyferka Ze Złotym Brokatem 8 1Szt od6,21zł Party Deco Świeczka Cyferka Ze Złotym Brokatem 3 1Szt od6,59zł Godan Świeczka Na Tort 5 Piłka od4,96zł Party Deco Świeczka Cyferka Ze Złotym Brokatem 5 1Szt od6,59zł Godan Świeczka Na Tort 3 Piłka od5,02zł Party Deco Świeczka Cyferka Ze Złotym Brokatem 6 1Szt od5,61zł Tasiemka satynowa, jabłkowa, 25 mm / 32 m, 1 szt. od6,44zł Barbo Toys Zestaw Naklejek 110 Szt Szkoła Smerfy od16,85zł Partydeco Talerzyki Papierowe Na Wieczór Panieński Bride Squad Różowe Złoto 23 Cm 6 Szt od9,56zł Godan Balon Kształty Serca Biały 50Szt CR/1/50 od18,70zł Gemar Balony Premium Hel Mam Już Roczek Niebieskie 13 Cali/ 5Szt od6,99zł Party Deco Girlanda Baner Flagietki Mix 2,1 M od8,90zł Godan Balon Foliowy Cyfra 2 34 Tęczowy od9,79zł Godan Serwetki Papierowe Psi Patrol 20Szt od7,90zł Go Balon Foliowy Ombre Happy Birthday Tęczowy od22,10zł Polecane produkty villeroy & boch Villeroy&Boch Mariefleur Gris serwetki papierowe 33x33 od17,24zł Dekoracja Na Ścianę ścienna Metalowa Umbra złota 135,00zł Go-Balon G90 Metalic Mix 100 Sztuk - Godan od35,15zł Godan Girlanda Pap 200X400Mm Go Fredzle Pbh od19,98zł Fol Baner Flagi Sexy Men 6 M 1Szt od51,00zł Balon foliowy "Cyfra 2", złota, matowa, 45" 8,86zł Henry Karnet KW TŁ Flamingi od5,47zł Gift Pack Kokarda Rozeta Mini Opal 50 Szt od17,03zł Party Deco Wstążka Satynowa Brzoskwiniowa 25 Mm X M Uniwersalny od5,50zł Titatnum Kreatywne Drewniane Patyczki Titanum 1000Szt. od6,85zł Tuban Balon Cyfra 2 45 Cm Gwiazdki Niebieskie od8,58zł Godan Balon Fol 78Cm 2 Ciasteczko Go Pbh od9,85zł Godan Balon Premium 18 Lat Fluo od6,55zł Tuban Balon 45Cm Dla Dziewczynki Cyfra 6 od7,63zł11,94 zł-36% Gemar. Balony Premium Dinozaury 12" 5Szt. od6,24zł Godan Balon Past 10 Go Cze Fol Op100szt od18,70zł villeroy & boch Villeroy&Boch Old Luxembourg serwetki papierowe 33x33 od16,09zł Villeroy&Boch Mariefleur Serwetki Papierowe 20szt 33X33 20,70zł Kukartka Balony Bal 001 Sto Lat od28,75zł party world Pompka do balonów dwustronna duża od13,10zł Fol Baner Flagi Sexy Ladies 6 M 1Szt od51,00zł Godan Balony 13" Z Nadr "9" /5 Gs120/9 od7,50zł
WampirPhilip Burne-Jones Bt. WampirWampir – fantastyczna istota, najczęściej żywiąca się ludzką krwią, prawie nieśmiertelna, o ludzkiej postaci i charakterystycznych wydłużonych kłach. Zależnie od źródła, wampirom przypisywane są liczne zdolności paranormalne, regeneracja, czytanie w myślach, przewidywanie przyszłości, lewitacja czy treści1 Korzenie ludowe2 Etymologia3 Wizerunek wampira we współczesnej literaturze i filmie4 Odmiany wampirów we współczesnej Dhampir5 Zobacz też6 Przypisy7 Bibliografia8 Linki zewnętrzne Korzenie ludoweWedług słowiańskich wierzeń , wampir (zwany także wąpierz, upiór, upir, martwiec, wiesczy, wupi) powstawał z niepogrzebanych (niespalonych) zwłok, stąd jego silne związki z własną rodziną – jej dręczenie, jeśli nie dopełniła obowiązku wobec zmarłego, oraz stosunki mężczyzn-wampirów (zmarłych daleko od domu, zaginionych i powracających) z własnymi żonami. Jego dzieci mają dar rozpoznawania wampirów i ich niszczenia. Wiara w wampiry musiała nasilić się po przyjęciu chrześcijaństwa i zarzuceniu ciałopalenia . Znaczne jej upowszechnienie oraz znajomość sposobów ich zwalczania sugeruje, że słowiański wampir musiał mieć swój odpowiednik w innych kulturach. Niewykluczone, iż jedną z dróg rozprzestrzenienia się „wampiryzmu” były opowieści słowiańskich mamek, opiekujących się, we wczesnym średniowieczu , zachodnioeuropejską dziatwą (eksport ludzkiego towaru na Zachód był wówczas na Słowiańszczyźnie najbardziej dochodowym interesem, stąd zaskakujący w średniowiecznej Anglii zachodniosłowiański Černebog/Zernebok)[1].Zmarły mógł się przeistoczyć w wampira (wąpierza, upiora) z różnych przyczyn. Stawali się wampirami ludzie, których za życia ktoś przeklął; zmarli śmiercią gwałtowną; ci których zwłoki sprofanowano (przy czym ciekawym jest, że aby zabić wąpierza należy właśnie dokonać profanacji jego zwłok); zmarli, nad którymi przeskoczyło zwierzę, samobójcy i wiedźmy. W niektórych regionach wierzono także, iż potencjalnymi wąpierzami są ludzie rudzi, leworęczni, posiadający jedną zrośniętą brew lub wyposażeni w podwójny komplet zębów. Brak stężenia pośmiertnego i rumiana twarz były znakiem iż zmarły może przeistoczyć się w wąpierza. Objawami działania upiora miały być: coraz większe osłabienie, bladość i pot na czole po obudzeniu oraz koszmarne sny i stałe uczucie wielkiego nie lubią czosnku i cebuli , stąd dobrze jest mieć w domu nieco tych warzyw. Wskazane jest ich spożywanie. Wąpierza można też skutecznie odstraszyć wbijając nóż w jego cień. Demony te mogą przybierać też postać nietoperzy i innych zwierząt. Wąpierze w swym demonim wcieleniu są wrażliwe na srebro , które je odstrasza, ale nie unicestwia. Wąpierza można zabić przebijając jego serce drewnianym kołkiem, najlepiej osinowym , albowiem osika w wierzeniach Słowian miała moc odpędzania złych duchów. Podobne moce przypisywano gdzieniegdzie szakłakowi . Inną skuteczną metodą było obcięcie wąpierzowi głowy i ułożenie jej między jego nogami. Dla pewności można było wepchnąć nieboszczykowi w usta główkę czosnku, kawałek żelaza lub cegłę[2], albo też włożyć do trumny pędy dzikiej róży, głogu czy tarniny. Aby zapobiec przemianie nieboszczyka w wąpierza wkładano do trumny kawał żelaza, układano również zwłoki twarzą do wąpierz trafił do kultury angielskiej pod nazwą "vampyre", spopularyzowaną przez powieść Brama Stokera Dracula z 1897 roku, ukazującą diaboliczną działalność hrabiego Draculi , rodem z Transylwanii a także wcześniejsze powieści Giaur George’a Byrona z 1813 i The Vampyre Johna Williama Polidoriego z 1819 ). Wraz z kulturą masową powrócił do nas jako "wampir".Cechy wampira posiadają zapożyczona z południa strzyga i strzygoń ( łac. striga – czarownica , wiedźma , strix – strigis, sowa), choć bardziej zbliżają się one do duchów zmarłych gwałtowną śmiercią, występujących pod postacią dzikich ptaków ( bułg. navi, serb. navije, słoweń. nâvije, ukr. naŭki, pol. latawce, porońce).W Gospodzie pod Upiorkiem Stanisława Pagaczewskiego cechą szczególną upiora jest głowa trzymana pod pachą[3]. EtymologiaTeoretycznie rekonstruowane pie. *ăn-pēr-ĭ-s nie jest potwierdzone w żadnym innym języku indoeuropejskim . Prawdopodobne jest starosłowiańskie *ą-pěr-ь, które dało północno-zachodniosłowiańskie (wczesne staropolskie) *(v)ą-pěr-ь (tu ą = nosowe a) – stąd staropolski wąpierz i (za pośrednictwem niemieckim ) zachodnioeuropejski vampir; z formy starosłowiańskiej powstało wschodniosłowiańskie u-pir-ь ( ros. upýrь, być może pod wpływem ukraińskiego , podobnie jak staropolskie – upir i upiōr). Rdzeń -pir (z -pěr?) prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z cząstką -perz (z -pyr) w słowie nietoperz. Także tłumaczenie przez Brücknera staropolskiego wąpierz jako „wsypa do poduszki” nie jest jest hipoteza rekonstruująca źródłowe prasłowo jako: *an-pyr- (z *an-pūr-; dosłownie nie spalony, z -pyr/pūr obecnym np. w greckim pyros, czy staroangielskim fyr = współczesne angielskie fire), jednakże współczesna analiza językoznawcza każe ją zdecydowanie odrzucić[]. Współczesna forma słowa wampir jest późną pożyczką z języka serbskiego do języków Europy Zachodniej, a stamtąd do języków Europy Środkowowschodniej, w tym do języka i najpełniejszą pracą o etymologii wyrazu wampir ~ wąpierz ~ upiór jest syntetyczne studium Kamila Stachowskiego pt. "Wampir na rozdrożach. Etymologia wyrazu upiór – wampir w językach słowiańskich " (w: Rocznik Slawistyczny, t. LV (2005), str. 73-92). Autor po krytycznym rozbiorze wszystkich dotąd proponowanych etymologii i rekonstrukcji etymonu wyrazu wampir ~ upiór ~ wąpierz opowiada się za proponowanym już i wcześniej (aczkolwiek w nieco innej formie) pochodzeniem tureckim tego wyrazu, zaznaczając, że z rzadka tylko wspominana kwestia etymologii ostatecznie chińskiej nie ma wprawdzie większych szans na utrwalenie się w nauce, tym niemniej zupełnie nie do wykluczenia jest możliwość, iż sama idea wampiryzmu ostatecznie wywodzi się z kultury chińskiej, skąd przeniknęła do Słowian za pośrednictwem ludów tureckiej rodziny językowej . Miało to być związane z leczeniem chorób krwi za pomocą podawania chorym krwi bydła – skąd później rodziły się obawy, iż niektórzy zabijali ludzi, by pić ich tego słowa pochodzą toponimy takie jak: Wąpiersk , Wupar ( Polska ), Upiry (Ruś).Współcześnie mianem wampira określa się często seryjnych morderców. Wizerunek wampira we współczesnej literaturze i filmieJedno z wyobrażeń twarzy wampira typowe dla kultury znaczne rozbieżności pomiędzy przedstawianymi obecnie wizerunkami wampira. Obejmują one prawie wszystkie możliwe aspekty tych istot. Do najważniejszych różnic należą:Wygląd: sięga od potwornego ( Nosferatu , Buffy: Postrach wampirów , Od zmierzchu do świtu , Drakula ), poprzez przeciętny ( Blade , Kaznodzieja , Czysta krew ), po olśniewająco piękny ( Kroniki wampirów Anne Rice , Dracula 2000 , BloodRayne , Pamiętniki Wampirów , Świat Nocy , Zmierzch ). W systemie gry RPG Wampir: Maskarada różne klany przejawiają różne cechy wyglądu (np. Nosferatu są potworni, a Toreadorzy piękni). W Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego, ukazany obraz "wyższego wampira" – Emiela Regisa , nie różni się niczym od zwykłego człowieka, dlatego też trudno zidentyfikować te upiory, dopóki same się nie ujawnią. Wyglądem zewnętrznym nie różni się też od ludzi tytułowa postać Księżniczki Andrzeja Pilipiuka – Monika Stjepanković ( Kuzynki , Księżniczka, Dziedziczki). Różni się ona od najczęściej przedstawianych w literaturze wampirów między innymi tym, że zamiast ostrych zębów posiada ssawkę. W anime "Karin" wampiry nie różnią się wyglądem od zwykłych ludzi (kły rosną im dopiero, gdy zamierzają kogoś ugryźć). Cassidy z Kaznodziei nie posiada nawet tej wampirzej cechy – swoje ofiary atakuje przy pomocy w pełni ludzkiego zgryzu. Jedynym elementem, wyróżniającym go spośród śmiertelników, są ukrywane za ciemnymi okularami oczy, wiecznie przekrwione na skutek nadużywania narkotyków i występują od zupełnie łamiących prawa fizyki (Dracula, Hellsing ), poprzez graniczące z niemożliwymi (Kroniki wampirze, Kaznodzieja), po nadludzkie, lecz wytłumaczalne fizycznie (Blade, Zmierzch ). Zaliczać się do nich mogą: lewitacja lub latanie, teleportacja lub bardzo szybkie przemieszczanie się, psychokineza , hipnoza , polimorfizm , niewidzialność, czytanie w myślach, przewidywanie przyszłości, zdolność do manipulacji ludzkimi wspomnieniami, manipulacja ludzkimi uczuciami (gł. strachem, lękiem) itp. W Wiedźminie niektóre ze zdolności uaktywniają się pod działaniem światła księżyca, będącego w pełni. W "Draculi" Brama Stockera wampiry posiadają siłę dwudziestu ludzi i są bardziej przebiegłe, posługuje się nekromancją, czyli przepowiadaniem przyszłości przez zmarłych, ma pod władaniem wszystkich zmarłych znajdujących się w pobliżu, może zmieniać postać (w pewnych granicach), do pewnego stopnia może sterować burzą, mgłą, i fromem, wszystkimi podlejszymi stworzeniami czyli szczurami, sowami, nietoperzami, ćmami, lisami i wilkami. Może się zwiększać i zmniejszać, a czasem znikać i zjawiać się niewidoczny, a także zmieniać się w mgłę[4]. W sadze Zmierzch wampiry są niezwykle silne, szybkie, ich oddech wabi ludzi, a ponadto niektóre mają inne talenty jak czytanie w myślach i przewidywanie literatura obejmuje warianty od klątwy (Dracula) po zakaźną mutagenną chorobę (Blade, Underworld, GUNNM: Last Order). U Moniki (A. Pilipiuk) wampiryzm jest cechą genetyczną ujawniającą się u niektórych członków jej rodziny w wieku dojrzewania. Wampiry sztucznego pochodzenia możemy napotkać w Hellsingu a także w Cyber City Oedo 808. Podobnie jak w niektórych innych utworach o wampirach (np. Wywiad z wampirem) osoba stająca się wampirem od momentu inicjacji przestaje się starzeć. Jeśli wampirem staje się dziecko lub nastolatek, zachowuje ono niedojrzały wygląd. Można też natknąć się na teorie, że wampirem nie można się stać – są po prostu osobnym gatunkiem istot ("Wiedźmin", "Karin"). Czasami określa się, że wampir to jest oddzielny gatunek, będący szczytem ewolucji i na samej górze łańcucha pokarmowego (Blade). W cyklu " Nekroskop " wampiry przybyły z wszechświata równoległego. Według też niektórych wampiry pochodzą od Judasza (wstręt do srebra, śmierć od drzewa niektóre źródła pozwalają na ludzko-wampirze krzyżówki, zwane dhampirami (Blade, BloodRayne, Vampire Hunter D ), inne wykluczają ich powstanie (Kroniki wampirze). W filmie Underworld możliwa okazała się hybryda wampira z wilkołakiem . W "Nekroskopie" występują półwampiry, obdarzone nieśmiertelnością i niektórymi zdolnościami wampirów, jednakże niezdolne do rozmnażania większość źródeł zgadza się, że wampir nie starzeje się, a przynajmniej nie może umrzeć ze starości. Jednak według niektórych źródeł wampiry są nieśmiertelne i jedynym sposobem na ich zniszczenie jest przebicie kołkiem, zazwyczaj osinowym (np. Dracula), rozczłonkowanie ich i spalenie lub wystawienie na światło słoneczne (Wywiad z wampirem, Karin, Underworld, Kaznodzieja, Królowa Potępionych), w innych w zabiciu wampirów przeszkadza jedynie ich szybka regeneracja, nie chroniąca jednak przed spaleniem czy odcięciem głowy ( Wampir: Maskarada ), jeszcze inne mówią o śmierci wampira po wypiciu przez niego krwi umarłego ( Wywiad z wampirem ). Chociaż w serialu telewizyjnym pt. Czysta krew pojawia się informacja, że świeżym zwłokom pełnym krwi nie oprze się żaden wampir. Emiel Regis wykazuje całkowitą niewrażliwość na ogień. Po odcięciu głowy regeneracja trwała pięćdziesiąt lat, zanim powrócił do formy. W jednym z tomów Kaznodziei pt. Krew i whiskey Cassidy przyznaje, że poza światłem słonecznym nie istnieje żadna skuteczna broń na wampira, a kołek, chociaż sprawia ból, także nie jest w stanie uśmiercić krwiopijcy. W sadze Zmierzch wampiry nie starzeją się, a przy tym bardzo trudno je zabić. W opowiadaniu Pilipiuka Vlana ze zbioru 2586 kroków wampiry są długowieczne, ale umierają ze na srebro: choć częściej przypisywana wilkołakom , niektóre dzieła nadają ją również wampirom (Blade, trylogia: Kuzynki, Księżniczka, Dziedziczki, Hellsing , Czysta krew , Pod osłoną nocy (serial telewizyjny) ). W "Nekroskopie" jest tłumaczona jako zwykła alergia . Według również niektórych autorów wstręt do srebra (jak również przebicie osinowym kołkiem) ma swoje początki w religii, prawdę mówiąc u Judasza Iskarioty, który po zdradzie Chrystusa rozsypał srebro (budzące u niego wstręt) oraz powiesił się na drzewie,z którego wykonywano kołki na symbole religijne: w niektórych dziełach wampiry przejawiają lęk, fizyczny dyskomfort lub bezpośrednie obrażenia w przypadku kontaktu z symbolami religijnymi, takimi jak krzyże lub woda święcona (Dracula, Buffy: Postrach wampirów), w innych wampiry są na nie całkowicie odporne [Kroniki wampirze, Blade, Pod osłoną nocy (serial telewizyjny) , Czysta krew , "Karin" (Wampirzyca stwierdza tam, że przekonanie o wrażliwości na święte symbole wzięło się stąd, że większość wampirów to ateiści) Wampir: Maskarada (choć w systemie Wampir: Maskarada wampiry i inne stworzenia są wrażliwe na tzw. Prawdziwą Wiarę, bez znaczenia na to jakiego wyznania jest posiadacz Prawdziwej Wiary), Łowcy wampirów, trylogia: Kuzynki, Księżniczka, Dziedziczki – Monika jest osobą wierzącą i regularnie chodzi do cerkwi]. Cassidy zostaje potępiony osobiście przez samego Boga, który nazywa go "Bestią", jednak to nie zmienia jego pogardliwego nastawienia do Kościoła i symboli na światło: nadwrażliwość na światło jest cechą wspólną wszystkich legend o wampirach. Według niektórych dzieł wampir boi się każdego jaśniejszego oświetlenia ( Drakula ), w innych zaś szkodzi mu jedynie bezpośredni kontakt ze światłem słonecznym (Kroniki wampirze, Buffy: Postrach wampirów, Wampir: Maskarada ). Zjawisko to jest czasem tłumaczone jako krytyczne uczulenie na ultrafiolet (Blade, Underworld), co pozwala wampirom np. na bezpieczne poruszanie się za dnia dzięki kremom z filtrem UV (Blade). W Wiedźminie czy Pod osłoną nocy (serial telewizyjny) wszakże, wampiry nie umierają od światła słonecznego, ale w znacznym stopniu je ono osłabia i pozbawia większości nadnaturalnych mocy. U Pilipiuka Monika w żaden sposób nie jest wrażliwa na światło słoneczne. Dużą niewrażliwość przejawiają także wampiry z Hellsinga , np. Alucard, który za dnia chodził po dworze, jednak Victoria, młoda wampirzyca, musiała się okrywać ubraniami. W serii "Karin" dojrzałe wampiry stają się niezwykle wrażliwe na słońce – odczuwają jego żar jakby temperatura była 10 do 20 razy wyższa niż w rzeczywistości, mogą się jednak poruszać za dnia o ile nie dopuszczą do padania światła na skórę. Kain z Legacy of Kain , był tak potężny, że światło nie robiło mu żadnej szkody. Cassidy z Kaznodziei pod wpływem światła ulega natychmiastowemu oparzeniu (czasem też utracie kończyn), a po dłuższym pobycie na słońcu (z wyjątkiem chwil, gdy jest okryty szczelnie ubraniem lub kryje się w cieniu) eksploduje w słupie ognia. W sadze Zmierzch światło nie szkodzi wampirom, ale w jasnym słońcu ich skóra błyszczy, więc, zwłaszcza na południu, nie mogą wychodzić w dzień, aby uniknąć rozpoznania. W sadze Pamiętniki wampirów wychodzenie na światło pozwalają im specjalne pierścienie, które niestety nie wszyscy posiadają. Bez nich na słońcu na czosnek: w " Hellsingu " jest napomniane, że czosnek jest nieprzyjemny dla wampira (moment, w którym Integra chce, żeby Seras zlizała jej krew z palca). Można się domyślać, że dla wampira jest to po prostu bardzo nieprzyjemny zapach, dodając to, że mają o wiele lepszy węch od człowieka. A jedzenie tegoż warzywa budzi w wampirach taką niechęć, jak u niektórych dzieci jedzenie szpinaku. W "Karin" wampiry posiadają wielokrotnie czulszy węch niż ludzie, nie lubią więc nie tylko czosnku ale i cebuli, pieprzu i innych rzeczy o mocnym zapachu. Z kolei w Blade wampiry są śmiertelnie uczulone na czosnek, a kontakt z nim powoduje np. eksplozję głowy. W "Nekroskopie" podczas walk z wampirami smarowano groty strzał i ostrza mieczy wyciągiem z czosnku. Nie stanowił on zagrożenia dla życia wampira, jednakże powodował dolegliwości wyłączające go z walki na kilka dni. W "Krwi i Whiskey" Cassidy przyznaje, że uwielbia czosnek i włoską dla ludzi: w tradycji ludowej wampiry zawsze stanowiły śmiertelne zagrożenie dla ludzi, bowiem piły ich krew, co prowadziło do śmierci człowieka, bądź przemiany w wampira (np. w książce autorstwa Johna Ajvide'a Lindqvist'a Wpuść_mnie. W niektórych współczesnych utworach literackich wampiry mogą jednak być przyjazne ludziom. Np. Monika ( A. Pilipiuk ) nie pije ludzkiej krwi, a jedynie końską. Jeden łyk wystarcza jej na kilka lat, przy czym dla konia takie "puszczanie krwi" nie jest szkodliwe. Autor zaznacza, że jego bohaterka jest właściwie pseudowampirem, a oprócz pseudowampirów istnieją wampiry prawdziwe, zagrażające ludziom. Regis ( A. Sapkowski ), Cykl wiedźmiński ) przestał pić krew w ogóle. Wampir zaznacza, iż picie krwi przez wampiry jest tym, czym picie alkoholu przez ludzi. Nie jest niezbędne do życia, ale stosowane jest dla poprawy nastroju i powoduje uzależnienie. W "Karin" Wampir wypijając krew pozbawia również tymczasowo osobę pewnych cech lub stanów psychicznych. Zależnie od "gustu" są instynktownie przyciągani do ludzi posiadających owe cechy i zwykle nie piją krwi innych ludzi (przykłady cech tymczasowo traconych po ugryzieniu przez wampira: stres, duma, nieszczęście, zakochanie się, regularne kłamanie, uczucie zazdrości). Niejednokrotnie jednak wspomina się o wampirach, które mogą ograniczyć się do spożywania krwi zwierzęcej ( Kroniki wampirze , Kaznodzieja, Zmierzch).Stosunek do wilkołaków: w wielu utworach wampiry są wrogami wilkołaków, np. Underworld, Świat Dysku , Zmierzch. W opowiadaniu Vlana wampiry współpracują z niektórych źródeł wampir nie ma kości, lecz chrząstki. Może wchodzić w stosunki z żywymi, choć nie odczuwa przyjemności seksualnej (w serii A. Pilipiuka o przygodach Jakuba Wędrowycza wampiry mają niezaspokojony głód seksualny). Wampirem kieruje ukryta w jego wnętrzu Bestia, którą z upływem czasu coraz trudniej mu zwalczyć – w końcu poddaje się jej. W tym stadium wampir zaspokaja swoje najprostsze potrzeby – zabija, pożywia się, śpi, co sprawia, że traci na swojej złożoności i niezwykłości odsuwając się całkowicie od człowieczeństwa. Nazwą łacińska może być homo nocturis (względnie hominis nocturnae, bądź "hominus nocturna"). Odmiany wampirów we współczesnej kulturzeCzęsto występują w wielu odmianach. W Nocnym Patrolu oraz kontynuacjach ( Nocny patrol – Dzienny patrol – Patrol zmroku – Ostatni patrol) poza zwykłymi wampirami występują wampiry wyższe. W sadze o wiedźminie wylicza się: wampir wyższy, alp , katakan, mula, bruxa , nosferat, fleder i ekimma. W Ani słowa prawdy – wampir czarny (kostropaty), wampir brunatny (krwiopijca), wymarły wampir siny (królewski) i niezwykle rzadki wampir cesarski. W Mrocznej Wieży – wampiry pierwszej, drugiej i trzeciej kategorii. DhampirMityczna istota, mieszaniec , wampir półkrwi, rodzący się ze związku ludzkiej matki i wampirycznego ojca. Dhampiry wywodzą się z folkloru cygańskiego .W przeciwieństwie do wampirów, wokół których przez wieki narosły i utrwaliły się mity, legendy i przesądy, dhampiry obecne są w szerszej świadomości twórców i czytelników fantastyki od stosunkowo niedawna. Wskutek tego pisarze czy scenarzyści nadal traktują dhampiry według własnego „widzimisię”, przypisując im cechy pożądane dla konkretnego bohatera, przez co trudno jest dokładnie scharakteryzować posiadane przez mieszańców moce. Ogólnie przyjmuje się, że dhampir po ojcu dziedziczy pewne zdolności właściwe tylko wampirom. Mogą być one różne, indywidualne dla każdego dhampira, np. jeden dhampir może przebywać na świetle słonecznym, musi za to pić krew, inny nie może przebywać na słońcu, ale nie musi pić krwi, jeszcze inny może przebywać na słońcu i nie pić krwi. Może także się zdarzyć, że dhampir zaaklimatyzuje się do otaczającego go świata i będzie mógł funkcjonować niemal jak człowiek. Po matce-człowieku dhampiry dziedziczą przeważnie ludzkie słabości i uczucia, jak np. miłość, strach, często stają po stronie dobra, walcząc z prawdziwymi wampirami. Najbardziej znanymi dhampirami są Blade ( Blade: Wieczny łowca ; chociaż Blade został wampirem w wyniku ukąszenia matki przez wampira w ostatnim miesiącu ciąży, a nie w wyniku współżycia seksualnego), Rayne ( BloodRayne ), Renesmee Cullen i D ( Vampire Hunter D ). Ten ostatni często błędnie nazywany jest dunpealem bądź dumpealem, co wnika z faktu, że fonetyczną wymowę słowa dhampir w katakanie zapisuje się znakami ダンピール (danpiiru), co nieświadomy tłumacz przełożył – zgodnie z ogólnie przyjętymi dla języka angielskiego zasadami – na dunpeal, tworząc nowy wyraz. W mowie i piśmie japońskim nie występuje litera „l”, która zawsze zastępowana jest przez „r”, natomiast wymowa i zapis liter „m” oraz „n” bywa naprzemienna. Zobacz też wampiryzm Béla Lugosi Vlad Dracula Petar Blagojević Mormolyke Przypisy↑ Bohdan Baranowski – W kręgu upiorów i wilkołaków, Łódź 1981, ↑ Grób weneckiego wampira, 11-03-2009 ↑ Rozdział "Okropność! Tu są ludzie!", w wydaniu Wydawnictwo Literackie , Kraków 2004 str. 91↑ Dracula, Bram Stocker BibliografiaErberto Petoia – Wampiry i Wilkołaki; źródła, historia , legendy od antyku do współczesności., UNIVERSITAS, Kraków 2003. Linki zewnętrzne O wampirach – artykuł opisujący historię zjawiska wampiryzmu w różnych kulturach i jej możliwe źródła Wampir – historia prawdziwa – źródła historyczne zjawiska wampiryzmu i ich wpływ współczesny wizerunek postaci wampira Inne hasła zawierające informacje o "Wampir": 1970 " proces taterników " oskarżonych o kolportaż nielegalnych pism. 4 marca – Zdzisław Marchwicki , zwany Wampirem z Zagłębia, zamordował w Siemianowicach Śląskich-Bytkowie swoją ostatnią ofiarę. 6 marca – ... Literatura – przegląd chronologiczny rzeka – Stefan Żeromski Sad rozstajny – Bolesław Leśmian 1911 w literaturze 11 wydanie Encyclopædia Britannica Wampir – Władysław Reymont 622 Upadki Bunga czyli demoniczna kobieta – Stanisław Ignacy ... 1966 m wynikiem 55,4 s. 14 lipca – aresztowano Karola Kota , znanego również jako „Wampir z Krakowa”; oskarżono go o zamordowanie 2 osób, 10 prób zabójstwa ... Werner Herzog lepszego 1979 r. powstały dwie fabuły: przeróbka niemego filmu Murnaua Nosferatu Wampir (udział w konkursie głównym MFF w Berlinie, Srebrny Niedźwiedź za Najlepszą ... Strzyga ... Wampir Philip Burne-Jones Bt. WampirWampir – fantastyczna istota, najczęściej żywiąca się ludzką krwią, prawie nieśmiertelna, o ... Religia Słowian ... Nieumarli ... Topola osika ... Bal maskowy opera . Jedną z form takich maskarad były popularne we Florencji triumfy . Zobacz też religia taniec Wampir: Maskarada ... Inne lekcje zawierające informacje o "Wampir": Publikacje nauczycieli Logowanie i rejestracja Czy wiesz, że... Rodzaje szkół Kontakt Wiadomości Reklama Dodaj szkołę Nauka
Przepowiednia Historia poprzedzająca Divine Divinity Spisana przez Damona Wilsona Przepisana i poprawiona przez Darrena Evansa i Gilliana Pearce`a Atak rozpoczął się wraz ze wschodem słońca, niebo zmieniało się ze smoliście czarnego całunu na lśniący baldachim czerwieni i koloru pomarańczowego, chmury wskazywały na godzinę śmierci nocy. Wyjące, krzyczące i plądrujące hordy demonów przedarły się przez osłonięty przysiołek niczym czarna, rwąca rzeka. Pazury i zęby rozrywały mieszkańców, podczas gdy ci na próżno próbowali się bronić – krew upuszczana była z takim okrucieństwem, że ani dzieci, ani matki nie zostały oszczędzone. To była straszliwa rzeź; byli dla nich niczym robactwo, które mieli wybić podczas snu i nikogo nie oszczędzać. Te kreatury nie zrodziły się z łona matki natury, ale z ciemnych mocy i sztuki znanej czarodziejom. Ci w większości wygnani magowie czekali bardzo długo na swą zemstę, niemal wyczuwali jej smak w swoich ustach. Podobnie jak krew, którą ich demony niekontrolowanie rozlały wcześniej – ale ich to nie obchodziło, nie mieli zamiaru ruszyć nawet palcem, podobnie jak w przeszłości. Około 30 lat temu przypatrywali się śmierci swojego wielkiego wodza, który umarł z rąk człowieka znanego jako Książę Hark Ferol. Knuli, planowali i czekali tyle czasu, by móc uwolnić swą zemstę na Królestwo i na tych, którzy umiłowali życie. Ale zniszczenie farm i wiosek, które jeszcze ostały się przy życiu, posłużyło jedynie dzieciom Księcia do przygotowania ich sił w Rivertown. Właśnie przez to czarownicy i ich demoniczni sprzymierzeńcy zostali opóźnieni o kilka dni i nocy. Obrońcy nie spodziewali się napotkać na takie magiczne moce i stwory jak te na otwartym polu, dlatego pokładli wiarę w swe umiejętności i stworzyli śmielszy plan – walkę w każdym, poszczególnym mieście. Oczywiście musieli też martwić się o Pana Chaosu, okropną, niszczycielską siłę, która mogłaby przedrzeć się przez większość armii niczym ogień ogarniający podpałkę. Niektórzy mówili, że to Widmo, jednak nikt nie był do końca pewien. Niebo było w tej chwili czarne niczym smoła, z prześwitami światła pochodzącego z gwiazd świecących jasno na niebie. To był najdłuższy dzień w roku i wydawało się, że musi być tym najbardziej złowrogim. Strach zaczął tlić się sercach tych, którzy czekali w Rivertown... strach i obawa. Zaczęło się od cichego dudnienia, aż w końcu armia ciemności przybyła pod bramy miasta w akompaniamencie głośnych krzyków. Obrońcy zatrzęśli się z powodu siły zgromadzonych tu niegodziwców, demonów, magów oraz Pana Chaosu, którzy przybyli tu, by wziąć udział we wściekłej bitwie. Jednak wokół panowała cisza. Podczas gdy hordy próbowały wyczuć w powietrzu swe ofiary... nie było żadnych oznak obrony, zatem ostrożnie ruszyli do przodu. Ostrożność podczas wojny jest tak rzadka, że wkrótce zaczęli czuć, że nie ostał się nikt, by stawić im czoła, zatem rozwaga została zastąpiona czystą arogancją i maszerowali dalej, jak gdyby już podbili miasto. Nie byli świadomi, że wysoko ponad nimi, na dachu i szczycie ściany siedzieli szlachetni obrońcy. Wysokość dawała im niewielką, ale jakże potrzebną przewagę nad armią. Krzyk rozległ się w tym samym momencie, w którym obrońcy zrzucili na hordy gliniane naczynia wypełnione płonącym olejem. Wielu wrogów zostało trafionych i nagle stanęli w ogniu, a zaraz potem nadszedł deszcz strzał, latających niczym wściekłe osy i syczących niczym węże, a wszystko to za sprawą dziesiątków łuczników. Każda ze strzał została zamoczona w truciźnie. Walka rozpoczęła się na nowo i armia demonów oraz magów odpowiedziała falą czarów i ognistych kul, które zmusiły łuczników do ponownego ukrycia się w bezpiecznym cieniu. Wielu ludzi, demonów i czarowników poległo w pierwszym starciu, jednak czyny tych dzielnych dusz były niczym w porównaniu z siłą armii wroga. Musieli zatem dokonać odwrotu i się przegrupować. Wojny nie toczą się w nocy, nie trwają też przez jedno uderzenie serca. To żyjąca istota, odbierająca życie i dusze tym, którzy odważą się praktykować tę sztukę. Było więc tak, że czarna armia magów zadręczała i polowała na dzielne dusze, które stanęły jej naprzeciw. Było tak, że tamci byli zmuszeni odpowiedzieć terrorem przeciwko liczniejszemu wrogowi. Przez następne miesiące trwała śmiertelna zabawa w kotka i myszkę, która rozpoczęła się, gdy czarodzieje rozwalali domostwa w drobny mak w poszukiwaniu swych wrogów, a mężni obrońcy byli zmuszeni podzielić się na mniejsze grupki, aby unikać niebezpiecznych demonów, które polowały na nich niczym na zwierzynę łowną. Te grupki szybko poznały wartość wiedzy na temat słabości swoich przeciwników, podobnych demonom czy czarodziejom i wykorzystywały ją, jak tylko mogły. Za każde zwycięstwo, jakie odnieśli, armia czarowników musiała zapłacić krwią i bólem – wojownicy to podrzynali ich gardła pod osłoną nocy, to szpikowali czarne serca wrogów chmarą strzał. Magowie zaczęli być nazywani przez obrońców Przeklętymi, a grupki tych drugich przerodziły się w bandy, które były zdolne do potyczek oraz do pojawiania się w innym miejscu, gdy tylko zostali przepędzeni z poprzedniego. Armie ciemności zaczęły tracić cierpliwość i powoli Przeklęci zaczęli tracić na ważności, ponieważ nie mogli już liczyć na żadną pomoc i posiłki. Nadszedł czas na działanie, dlatego Pan Chaosu, w całej swej widmowej chwale, nawiedził pola walki i doprowadził obrońców przed swoje oblicze. Nie mogli zabić go ani bezpośrednio, ani podstępem – wkrótce sytuacja zaczęła robić się beznadziejna. Trochę po trochu i szczyptę po szczypcie dopasował tory wojny do swojej wizji, a obrońcy zaczęli wkrótce wpadać w jego zasadzki i pojawiła się groźba, że zostaną pokonani... Czwarty miesiąc wojny przyniósł dramatyczne zmiany w sytuacji i sprzymierzeni zostali wyparci z Rivertown. Pobici i przemoczeni, ciężko ranni i załamani, uciekli do względnie bezpiecznego, innego bastionu nadziei. Matki i ich dzieci (które do tej pory przeżyły) uciekły już o wiele wcześniej i przetrwały w okolicznych lasach. Podczas gdy sprzymierzeńcy skierowali się prosto do zamku znanego jako Stomfist, w ich sercach narodził się strach, że byli skończeni i przegrani. Wiedzieli jednak, że tak długo jak wytrwają, ich rodziny miały czas na ucieczkę na ziemie swych przyjaciół... to była jedyna rzecz, którą mogli teraz dla nich zrobić. Już w momencie, w którym dotarli na dziedziniec zamku, wiedzieli że mają tylko jedną szansę, aby go utrzymać – brama. Jeśli ona padnie, armie czarowników i Pana Chaosu wedrą się do środka niczym rój, a to będzie koniec dla nich wszystkich. Mieli wystarczająco dużo zapasów, aby wytrzymać oblężenie, jednak morale były niskie. Wielu mamrotało na temat śmierci, a inni po prostu czekali już tylko, aż ta po nich w końcu przyjdzie. Ci, którzy nie popadli w apatię i strach, modlili się z wielkim zapałem do Siedmiu Dobrych Bogów. Umieścili baryłki z olejem dookoła zamku, w strategicznych miejscach – Przeklęci nie zdziałaliby nic więcej niż zdewastowanie niegdyś dumnych umocnień. Brunatnożółte niebo po raz kolejny zapowiedziało ich nadejście i po raz kolejny ukazali się jako zdobywcy. Tym razem ich dowódcą był potężny Pan Chaosu, który spalił bramę niczym przegniłe drewno, a demony i Przeklęci podążyli jego śladem niczym służalcze psy. Towarzyszył temu straszny, ciągły śmiech Chaosu, który przyprawiał o ciarki każdego, kto go słyszał. Wydawało się, że nie istnieje nic, co mogłoby go odstraszyć lub chociaż spowolnić jego mroczną furię... Byli zgubieni. Nagle Pan Chaosu zatrzymał się jakby zmrożony i warknął dziko. Z jego oczu biły niczym bicze piekielne ognie. Pojawił się lud Krasnoludów, ich armie wgryzały się w jego pomioty. Uwielbiali śpiew wojny ponad wszystko. W wielkim gniewie ich topory i młoty niszczyły wroga za wrogiem, demony i Przeklętych. Niebo zamieniło się w czarną chmurę, piekielne grzęzawisko, gdy Pan Chaosu wpadł furię. Jednak cała jego żółć i złość nie mogły powstrzymać działań mistrzów kamienia. Teraz przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, a pokonani sprzymierzeńcy dołączyli do nich w walce. Był to krwawy i zwycięski pogrom. Ludzie i Krasnoludy wypędzili z zamku wszystkich wrogów. Ci, którzy nie zostali ścięci przez krasnoludzkich weteranów, uciekli z pola walki dzięki pomocy Pana Chaosu, który uchronił ich od pisanego im losu. Wojownicy pokonali większość Przeklętych, magowie spanikowali i uciekli, ponownie z pomocą swego Pana. Ci, którzy nie zostali strąceni przez strzały, zdołali uciec. Może tylko po to, aby powrócić raz jeszcze? Gdy tylko armie uporały się z ostatnimi demonami, zapanowała wielka radość. Ludzie gorąco, z zachwytem i dumą powitali Krasnoludy. Niebo zaczęło się rozjaśniać i zaczął padać deszcz, który zmył krew do rzek koloru blado szkarłatnego. Czas zatoczył okrąg. Toczona była nowa bitwa... wiele lat po tej starej. Gdy nad obozem pojawił się księżyc, Ruben Ferol usiadł i zatopił się w lekturze relacji z ostatniej walki. Ułożył dłoń na podbródku i westchnął, zatapiając się w myślach. Ciężkie płótno namiotu uniosło się pod wpływem gwałtownej, nocnej bryzy. Ruben poczuł nagły ból w karku, przymknął oczy. Czytał książkę za książką, relacji z bitw zarówno wygranych, jak i przegranych. Nie dawały mu jednak żadnych prawdziwych wskazówek dotyczących prowadzenia tej nowej wojny... Stare manuskrypty zdawały się podpowiadać, że sprzymierzeni triumfowali dzięki szczęściu i taktykom wojny podjazdowej, a nie było to zbyt pomocne dla Maga Wojennego i potomka Harka Ferola, człowieka, który rozpoczął wojnę z Przeklętymi. Sięgnął przed siebie i pociągnął solidnego łyka ze swojego kufla. Jego źródła informowały go, że przewlekła walka twarzą twarz z Lordem Chaosu i jego podwładnymi może być niewykonalnym zadaniem, daremną próbą, która mogła doprowadzić do większej ilości śmierci niż mógłby wytrzymać. Przeklęci powrócili i on oraz Liga stawiliby im czoła o poranku. Na daremno szukał pocieszenia czy wsparcia w myślach i pisemnych przekazach innych. Wszystko wydawało się czarne jak smoła. Pan Chaosu stanowił oddzielny problem, który ciążył mu na duszy. Sprawił, że pociągnął kolejny łyk z kufla. Jego szpiedzy i informatorzy donieśli mu, że mroczna armia była tym razem o wiele silniejsza, a Pan Chaosu miał do dyspozycji więcej sługusów i demonów niż wcześniej. Magowi Wojennemu wydawało się, że ta walka nie pójdzie dobrze. Przeklęci musieli pojmać i zniewolić wiele kobiet, by wyhodować tę potęgę w takim czasie. Niech piekło pochłonie góry, które dały im taką kryjówkę i miejsce do odwrotu. Zgładzeni Przeklęci okazali się wyglądać na o wiele młodszych niż spodziewała się tego Liga... Ciężko to zaakceptować, ale mogło to znaczyć, że Mroczny zapewnił tym, którzy byli dość zdeprawowani, aby za nim podążać, wieczną młodość. Ostatni łyk z kufla sprawił, że rozkaszlał się nieco. Zwęził oczy i zatrząsł się z powodu zimna. Był jeszcze jeden problem, który wymagał ostrożnego rozważenia. Przeklęci mieli teraz lidera – arcy maga znanego jako Ulthring. I jeśli nie było to gwoździem do trumny, to wkrótce mogło się nim stać – Pan Chaosu, ta pozbawiona formy, widmowa istota z poprzedniej wojny, w dużym stopniu bezsilna, ale wciąż budząca strach, miała teraz zupełnie fizyczną formę i nawiedzała ruiny Rivellonu. Dwa razy wyższa niż jakikolwiek człowiek i silniejsza niż tuzin najtwardszych wojowników. Westchnął głęboko. Będzie potrzebował swego rodzaju cudu. Jeśli w ogóle mieli wygrać tę wojnę, musieli znaleźć sposób na pokonanie istoty, która zdawała się być wcieleniem bóstwa. Była to myśl, która nie sprawiała mu przyjemności. Jego jedzenie leżało na talerzu niezjedzone, częściowo podziobane i zimne. Miał czas do końca dnia, aby znaleźć słaby punkt w zbrojach nieśmiertelnych, w innym przypadku ich losem było zniewolenie, lub coś jeszcze gorszego. Zimny pot wstąpił na jego czoło i wziął potężnego łyka z kryształowego kielicha do wina, który stał na stole. Potem powstał, a siedzący za nim sługa Ralph pośpieszył z jego ubraniem i nałożył na jego ramiona wojenną pelerynę. Młody mężczyzna zapiął zewnętrzne okrycie na szyi i Ferol wyszedł z namiotu. Po obu jego stronach pojawili się gwardziści, a gdy szli, trwała skrzypiała pod ich okutymi butami. Skierowali się do większego i ważniejszego namiotu, który służył jako miejsce narad dla Ligi. Skierował swój wzrok na niebo. Z bladości gwiazd i zmian zachodzących w powietrzu wywnioskował, że ledwie starczy mu czasu. Za kilka godzin nadejdzie świt. Zdecydował, że spędzi te ostatnie kilka godzin życia nieformalnie, dlatego też, gdy tylko wszedł do namiotu, pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było usadzenie się na `najwyższym krześle` i położenie nóg na stole rady. Wkrótce zaczęli nadchodzić kolejni, wraz ze swymi świtami i ochroniarzami. Pierwszy, który wszedł, był jego kuzynem, kilkukrotnie usuwanym Księciem Dylanem Ferolem, liderem ludzkiej domeny w Rivellonie. Tuż za nim pojawił się Jemthorn, przedstawiciel elfów oraz Ulf Twohuts, wybraniec Krasnoludów. Pomimo że ich rasy ledwie się kontaktowały, ta para była niemal nierozłącznymi i mocnymi sojusznikami, nie wspominając nawet, że i przyjaciółmi. Grondtha od Jaszczurów i Zakx od Impów byli kolejnymi, którzy ujawnili swą obecność. W końcu dołączył do nich też Go-Dar, jak zwykle krocząc z dumą i niezachwianą pewnością. Odziany był w swój wojenny płaszcz, kolorowy i pierzasty. Jeden po drugim zajmowali swe miejsca, aż w końcu wszystkie oczy skierowały się w stronę Rubena Ferola. Zaczekał chwilę, aż wszystkie oczy go odnalazły, zastanawiając się kim on właściwie jest, dlaczego się tu znalazł. Był jednym z magów Rivellonu, którzy sprzeciwili się strasznemu Panu Chaosu. Właściwie nie byli rasą, ale grupą potężnych indywidualistów, którzy wybierani byli spośród innych ras. Posiadali jednak miejsce w radzie i obdarzani byli tym samym szacunkiem i prawami, co każdy członek Ligi. Oprócz tego Ferol zawsze uznawany był za świetnego doradcę, jeśli w sprawy mieszała się militarna natura. Był człowiekiem, bitewnym magiem o nieprzezwyciężalnej mocy i umiejętnościach, a ludzie zawsze byli uważani za tych najbardziej kreatywnych, jeśli chodziło o strategię i planowanie. Nie podnosił go na duchu fakt, że jego własna rasa w większości zasilała szeregi Przeklętych, ponieważ ludzie posiadali reputację łatwych do przekupienia i zdolnych niemal do wszystkiego. A teraz był tutaj, siedząc pośród zebranych, w samym centrum uwagi. Zimny dreszcz przebiegł mu po kręgosłupie, ale nie była to żadna nowość. Skwitował go sardonicznym półuśmiechem. Zastanawiał się nad porywającą przemową, z rodzaju tych, które powinny podnieść zebranych na duchu i poderwać ich do walki, ale kiedy zobaczył siedzących przed nim – pomysł wyparował niczym poranna mgła. Byli uwikłani w tę walkę przez ostatnie sześć miesięcy i byli zmęczeni, podobnie jak i on. Dzika walka wypaliła z nich wszelkie romantyczne myśli o heroizmie. Ork Go-Dar, kiedyś słynący ze swej komicznej poezji (Ferol zawsze uważał go za zbyt cukrowego, jak na swój gust) był ponury i siedział tam z czarną chmurą na sercu. Zaczął myśleć, że ostrzeżenia na temat bestialstwa Przeklętych w ostatniej wojnie dotarły do nich za późno. Być może trochę nie docenili swych demonicznych wrogów. Z raczej małej armii, siły ciemności rozrosły się do tysięcy i były teraz wspierane przez wiele setek demonów. Koszta do tej pory były bardzo wysokie i krwawe – ani jeden członek Rady nie uciekł przed jakąś osobistą tragedią przez ostatnie pół roku, podczas gdy Przeklęci najeżdżali ich ziemie, uwolnieni od jakichkolwiek skrupułów, które mogli kiedyś posiadać. Byłby głupcem, gdyby zaoferował swoim sojusznikom tak fałszywą nadzieję, dlatego też rozpoczął przemowę swym zwyczajnym głosem, nadszarpniętym zmęczeniem i wolą, by to wszystko się skończyło. "Przyjaciele i sojusznicy". Westchnął delikatnie. "Nie znalazłem w historiach nic, co mogłoby dać nam przewagę, wróg wydaje się nie mieć żadnych słabości." Jego ręce opadły teraz na stół i przez chwilę panowała cisza. "Jeszcze nigdy nie spotkaliśmy się z tak strasznym, niemożliwym do zatrzymania wrogiem. Obawiam się, że nasza walka jest daremna i nie jesteśmy w stanie wygrać." "Bah! Jesteś zbyt ponury, Ferol." Żachnął się przywódca Krasnoludów. Jego oczy lśniły od pasji do walki, którą podzielali jego ludzie. Położył swoje dłonie na stole. "Mówisz, jakbyśmy byli już skończeni." Popatrzył na wszystkich. "Połączywszy siły dysponujemy armią o sześć tysięcy liczniejszą niż Przeklęci!" "I tracimy trzech naszych na każdego ich jednego w normalnej walce!" Padła odpowiedź pełna niezadowolenia. "A więc naprawdę jesteśmy skończeni?" Rzekł smutno Go-Dar i na chwilę wszyscy spuścili oczy. Inny głos przebił się przez głos Go-Dara i rzekł otwarcie. "Mielibyśmy szanse, gdyby chodziło tylko o Pana Chaosu prowadzącego Przeklętych, ale teraz mają ze sobą tego po trzykroć wyklętego Arcymaga Ulthringa, który dzierży plugawy miecz wykuty dla niego przez samego Pana Chaosu. Jest tak potężny jak ten śmierdzący Pan!" "Wszystko ładnie i pięknie, ale nie sądzę, aby był to powód, by psuć sobie poranek." Podczas gdy Ferol pozwolił debacie się rozwinąć, obserwował innych i teraz jego własne oczy lśniły nikczemnymi zamiarami. Wszyscy raz jeszcze spojrzeli się na niego, niektórzy z otwartymi ustami i opadłymi szczękami. "Obmyśliłeś jakiś plan, prawda stary lisie?" Jemthorn przebił ciszę swym pytaniem i znaczącym uśmiechem, dla Ferola pogłębiającym się. Jego głos, lekki i delikatny naznaczony był zaczątkami śmiechu. "Nie do końca mój." Odparł Mag Wojenny z półuśmiechem na ustach. "Pozwólcie, że wytłumaczę." Zaczął chodzić, nagradzając sojuszników wielkodusznym spojrzeniem. "Trzy noce temu miałem sen, niemalże jakby sami Bogowie się do mnie odezwali wraz ze wszystkimi boskimi darami. Wiem, że istnieje za to cena." Ponownie znieruchomiał, błądząc wzrokiem gdzieś po całym namiocie, aż w końcu powrócił do stołu, usiadł i położył podbródek na dłoniach, podtrzymując go kciukami. Chwilę potem odchylił się na krześle i kontynuował. "Widziałem hordy Przeklętych w rozsypce, rozgromione przez nasze armie. Prześladowaliśmy ich tak, jak oni polowali na naszych przodków." Jego oczy zamgliły się na jedno uderzenie serca, gdy przypominał sobie sen. "Mój sen ukazał porażkę Chaosu i Ulthringa, panikę rozprzestrzeniającą się jak ogień wśród ich zastępów. Widziałem, jak to się dokonało i poznałem cenę tego zwycięstwa." Liga siedziała tak przez chwilę, niektórzy z nich osłupieli, niektórzy wprost nie dowierzając, ale Ferol mówił dalej, ponieważ byli ożywieni jego natarczywym głosem i prawie proroczym tonem. "Słyszałem głos z niebios i mogę jedynie przypuszczać, że był to jakiś rodzaj anioła. Wyśpiewał mi przepowiednię, która może być przydatna w przyszłych walkach przeciwko Przeklętym." Potem przyszpilił ich wzrokiem i w ostatecznej przemowie rzekł. "W sercu czuję obawę, jednak w snach się nie boję, dlatego też wiem, że tego dnia zwyciężymy." Wstał i uderzył dłońmi w stół z odgłosem porównywalnym do uderzenia błyskawicy. "Ponieważ jeśli przegramy, jak nasi zniewoleni następcy będą mogli walczyć z Chaosem po raz trzeci?" Nie spuścili z niego wzroku, a gdy wzeszło słońce, wiedzieli czego muszą dokonać. I tak z sercami ciężkimi niczym ich zbroje, opuścili namiot i udali się przygotować się na swe przeznaczenie. Słońce wspięło się na niebo, podczas gdy dwie armie ustawiały się do ostatecznego starcia, zmierzając powoli na swoje stanowiska. W końcu wszyscy byli gotowi do walki. Przeklęci uformowali szyk przed demonicznymi sojusznikami, gotowi do rzucania czaru za czarem na przeciwników, ale gdy tylko dojdzie do walki wręcz, mieli wycofać się za plecy demonicznych żołnierzy. Słabe światło promieniujące z kuli odbijało się od mieczy, tarcz i zbroi. Ulthring stał obok Pana Chaosu – obaj stanowili przerażający widok dla armii Ligi. Mag ubrany był w pełną zbroję zabarwioną czerwienią i krwią. W jego dłoniach spoczywał Miecz Kłamstw, miecz, którzy otrzymał od Pana. Spoglądał oczami szaleńca, czekając na sygnał. Dalej stała hebanowa, wielokolorowa postać Pana Chaosu – miał ponad dwanaście stóp wysokości i wydawał się być stworzony z cieni, prezentując się jako nagi, pozbawiony włosów człowiek. Nieuzbrojony, ale na tyle przerażający, że ciężko było na niego patrzeć nawet z drugiej strony pola bitwy. Przeciwko tej przytłaczającej hordzie stanęła Liga Siedmiu, cierpliwie czekając na rozkaz ataku. Ich zbroje lśniły w świetle, bronie były gotowe. Mieli zamiar wygrać lub zginąć próbując. Ludzie, orkowie i krasnoludy mieli blokować ciężką piechotę na środku. Impy i elfy oraz jaszczury stanowiły lekką piechotę na flankach. Magowie bitewni dopełnili obrazu, gotowi rzucać czary bojowe i wspomagać swych kompanów. Łucznicy wszystkich ras utworzyli tylny łuk bloku piechoty, gotowi do odwrotu i zasypania wrogów setkami strzał. Dalej znajdowała się kawaleria Ligi, skomponowana ponownie ze wszystkich ras. Szli przed piechotą i nieśli sztandary. Konie prychały nozdrzami, pokazując oznaki niepokoju. Ruben Ferol i inni przywódcy Ligi ustawieni byli na boku głównych sił. Posiadali swoje własne siły składające się z dwóch setek elitarnych konnych, uformowanych w staranny klin. Wszyscy słyszeli drwiący głos Pana Chaosu, który wzywał ich do ucieczki z pola bitwy, dopóki jeszcze nie było za późno. Ale to nie byli rekruci. To byli świetnie wyszkoleni ludzie, którzy stali na swych stanowiskach, niewzruszeni brzmieniem tego mrocznego głosu. Podczas gdy konie strzygły nerwowo uszami, jeźdźcy uspakajali swe bestie i zaczęli nucić nisko brzmiącą pieśń, której nie usłyszeliby nawet ludzie stojący w szeregach za nimi. Ralph, młody pomocnik Ferola, wydał rozkazy, aby ruszali naprzód, które zasygnalizował trębacz dmący głośno i wyraźnie. Kawaleria Ligi oderwała się od armii i tysiące ruszyły przeciwko mrocznej armii. Za nimi szybko maszerowała piechota. Ich tarcze były uniesione wysoko, aby chronić ich przed jakimikolwiek długodystansowymi przywołaniami, które zostały wysłane przeciwko nim. Podczas gdy czary przeszywały powietrze, Przeklęci mieli duże problemy w trafianiu swą magią w galopujących konnych, ale i tak wystarczająco dużo z niej trafiło w swe cele, by złamać szarżę kawalerii i powalić trzecią część ich konnych, zanim w ogóle zdołali zbliżyć się do czarowników. Piecha Ligi otworzyła szeregi i przepuściła uciekającą teraz kawalerię na tyły, prąc naprzód tak szybko, że Przeklęci nie przestali tworzyć kolejnej, śmiertelnej zapory ogniowej. Potem odwrócili się i uciekli szybko za szeregi swych demonicznych sprzymierzeńców. Nie czekając zbyt długo, Pan Chaosu ryknął i jego żołnierze rozpoczęli szarżę na spotkanie wojsk Ligi, wyjąc i rycząc. Dwie armie starły się i podczas gdy walczyły, Magowie bojowi i Przeklęci rzucali czar za czarem, a łucznicy szyli strzałami nad głowami swych towarzyszy i krwawą skutecznością zatapiali je w ciałach wrogów. Po obu stronach padło mnóstwo walczących. Krew pokrywała pole walki, łącząc się z posoką plugawych i ich towarzyszy. Niemniej oczywiste było, że Liga była wycinana w pień, podczas gdy Przeklęci cierpieli o wiele mniejsze straty. Krasnoludy, orki i ludzie w samym centrum walki zaczęli powoli przegrywać lub być spychani przez gwałtowny atak szalonego Ulthringa i Pana Chaosu, którzy zostawiali za sobą szeroki pas martwych lub umierających. Gdy ci dwaj parli do przodu, Liga odtrąbiła rozpaczliwy rozkaz odwrotu dla środkowej sekcji ciężkiej piechoty. Zaczęli uciekać na pełnej szybkości. Czując, że właściwie już wygrali, szalony Ulthring podążał za Panem Chaosu i ścigał uciekających wojowników niczym kot polujący na myszy. W tym momencie domknęła się ostrożnie zastawiona pułapka, co wywołało złowrogi uśmiech na twarzach tych, którzy grali w tę grę. Stracili wielu, ale nadzieja zaczęła odżywać, gdy ich elitarni wojownicy nagle zamknęli flanki za dwoma przywódcami wrogów i uniemożliwili demonom i czarodziejom podążanie za swymi mistrzami. Nagle okazało się, że uciekające wojska wykonywały zaplanowany i uporządkowany odwrót, a nie krwawą i wywołaną przerażeniem ucieczkę. Formacja otworzyła się i przepuściła przywódców Ligi i ich galopujące konie, wspieranych przez klin złożony z dwóch setek jeźdźców, prących prosto na przywódców Przeklętych z wielką szybkością. Pan Chaosu po prostu zawył z zachwytu, ponieważ w swym spaczonym sercu wiedział, że nie są to przeciwnicy dla niego i czarodzieja stojącego u jego boku. Dlatego też pozwolił im podejść, wiedząc, że zostaną zmiażdżeni pod jego hebanową stopą. Potem jego demony rozedrą wąską linię pomiędzy nimi i wszystko skończy się w ciągu kilku sekund. Jego oczy płonęły triumfalnie. Ralph, pomocnik Ferola, wybrał ten moment, aby przerwać potężny czar niewidzialności, który miał na sobie i wycelował swój długi łuk w stronę Ulthringa. Strzała wyleciała w powietrze i wydawało się, że czas stanął na te kilka sekund. Strzała trafiła prosto w lewe oko czarownika z taką siłą, że rozdarła je i wyszła z tyłu hełmu maga, wraz z fontanną czerwieni. Chaos nie miał czasu, aby zareagować na atak na jego, krzyczącego teraz nienaturalnie, sprzymierzeńca, ponieważ przywódcy Ligi byli już niemal przy nim, podobnie jak dwie setki kawalerii. Zamknęli szeregi za Panem Chaosu, a Go-Dar i Ulf Twohuts wbili lance w ciało mrocznej istoty. Odwdzięczył się rykiem pełnym pogardy i sięgnął ku nim dłońmi, łamiąc lance niczym kawałek zgniłego drewna. Potem zamknął dłonie na ich szyjach i rąbnął twarzami o siebie. Rozległ się przyprawiający o mdłości głos pękających kości i obaj opadli na ziemię, martwi. Elf Jemthorn wbił swój topór wojenny w głowę Pana Chaosu z odgłosem pękającej kości, jednak bez jakiejkolwiek reakcji. Czarna istota wyrwała ramię elfa płynnym ruchem, bryzgnęła krew. To była rzeź. Zakx padł, gdy w jego czaszkę wbił się niczym sztylet kciuk Pana Chaosu. Książę Dylan Ferol zeskoczył ze swojego konia i próbował siłować się z wrogiem, który złapał go za oba ramiona, przechylił głowę i wbił go w ziemię, łamiąc mu kark i miażdżąc klatkę piersiową jak gdyby była to para zużytych kapci. Umarł, sikając krwią. Widząc to, jaszczurzyca Grondtha próbowała przyjść Księciu z pomocą, ale poległa, gdy Chaos zmiótł ją strasznym kopniakiem. Jej dłonie powędrowały do jelit, próbowała zatamować wypływającą krew i żółć. W końcu upadła obok bladego, pozbawionego krwi ciała Jemthorna. Umierając, przywódcy Ligi nie dali Panu Chaosu żadnej satysfakcji, ani jednego okrzyku bólu. Przyglądając się temu wszystkiemu, Rubel Ferol potrząsnął głową w smutku i zacisnął zęby. Zobaczył, że król demonów wyrywa topór Jemthorna ze swej głowy i przyjmuje obronną postawę. Ferol ruszył w jego kierunku i w ostatniej chwili po prostu porzucił swe straże i zeskoczył z konia, który umknął przed przerażającym wrogiem. Podczas gdy zbliżał się w stronę Pana Chaosu, mag zaczął się śmiać. Był to głuchy i drwiący śmiech. Stał naprzeciw demona i podniósł na niego buntowniczy wzrok. Nie potrzebując czasu na namysł, Pan Chaosu rozdzielił palce i zagłębił swą czarną dłoń głęboko w klatce piersiowej Ferola. Człowiek wierzgnął i zacisnął zęby, czując, jak jego ciałem wstrząsają dreszcze, a w oczach ciemnieje. Krew wypływała z niego na ziemię, ale wszystko, czym obdarzył króla demonów to ponury uśmiech. A potem umarł. Gdy Chaos wycofał rękę, a ciało osunęło się na ziemię, rozlana krew zmieszała się razem, tworząc wielką kulę białego światła, która ruszyła do przodu, oślepiając jego oczy i paląc demony, które przedostały się do mistrza, by go bronić. Czarne kształty były rozrywane na strzępy i rzucane brutalnie do tyłu przez to magiczne uderzenie. Czar, który przywołali przywódcy Ligi, świecił teraz niczym latarnia nadziei w tej pełnej przemocy konfrontacji. Uniósł Pana Chaosu w powietrze. Moc ich życia przekuta została na ofiarną magię, która teraz przeciskała się i wykręcała króla demonów przez wszystkie cztery wymiary. I wśród okrzyków pełnych złości, bólu i potępienia, został zrzucony z powrotem do piekła, w czarnej chmurze i wśród opadającego popiołu. Zniknął w akompaniamencie przypominającym uderzenie pioruna. Trochę dalej, Ralph, znużony walką i zakrwawiony, stał nad szalonym Ulthringiem. Mag wciąż żył, a pomocnik dojrzał w jego oczach trudną do zdefiniowania ufność. Sięgnął więc po najbliżej znajdującą się broń – Miecz Kłamstw. Szalony czarownik krzyczał i wywijał się, aż w końcu Ralph wycelował czubkiem miecza w gardło wroga i pchnął. Krzyk przerodził się w rzężenie, a małe stróżki krwi pociekły mu z obu stron szyi. Jego jedno dobre oko zamknęło się na zawsze. Gdy wyrwał miecz z gardła Ulhringa podniósł go w górę, a krew wciąż z niego ściekała. Demoniczna armia załamała się i zaczęła uciekać, gdy tylko zobaczyła, że obaj jej przywódcy zginęli. Jednak rasy Ligi Siedmiu zamknęły się wokół nich i zaczęły wycinać ich w pień. Nie trwało to długo, gdy jedynymi ruszającymi się istotami na polu bitwy byli padlinożercy, którzy przybyli żywić się poległymi. W obozie Ligi panował taki entuzjazm i radość, że ci, którzy przeżyli, złapali za broń, zdeterminowani nie pozwolić ani jednemu demonowi czy magowi uciec w nieznane. Wiatr leniwie bawił się połami namiotu Rubena Ferola, unosząc rogi pergaminu leżące na jego drewnianym stole. Nie była to ostatnia wola ani testament zgubionego człowieka, a prorocze ostrzeżenie, słowa ze snu. Trzy dni wcześniej poświęcił swoje własne życie, by ratować wielu. Trzy elementy są wymagane, aby stać się prawdziwym Boskim Wybrańcem: Przyzwanie, Błogosławieństwo i Poświęcenie. Wybraniec będzie posiadał Obrońcę, który będzie go prowadził. Wybraniec wkroczy na ścieżki Śmierci. Wybraniec zobaczy wizje zesłane z Krain Śmierci. Wybraniec posiada Moc, aby uratować lub zniszczyć świat. Źródło:
biała trumna demoniczna gra